Współuzależnioną jest osoba, która pozwala na to, by zachowanie innej osoby oddziaływało na nią ujemnie i która obsesyjnie stara się kontrolować zachowanie oddziaływającej na nią w ten sposób osoby.
(Melody Beattie Koniec współuzależnienia, Media Rodzina, Poznań 2003)

Podana wyżej definicja jest jedną z wielu, a każdy, kto zmaga się z problemem współuzależnienia, prawdopodobnie mógłby podać własną, w zależności od tego, co dla niego stanowi największą trudność i jakie są charakterystyczne dla niego reakcje na destrukcyjne zachowania bliskiej osoby.

Podstawowy wzorzec współuzależnienia polega na tym, że jedna osoba zachowuje się destrukcyjnie (mowa o długotrwałej sytuacji, nie o jednorazowym zachowaniu), a bliska jej osoba w jakiś sposób się do tego zachowania dostosowuje. U osoby współuzależnionej utrwalają się wzorce reagowania,  które są sztywne, ograniczają jej wybór  postępowania, prowadzą do pogorszenia stanu zdrowia (bóle głowy, brzucha, nadciśnienie tętnicze, bezsenność, brak apetytu, apatia, spadek wagi ciała, sięganie po alkohol, leki uspokajające, nasenne, przeciwlękowe czy narkotyki), zaniedbywania siebie i innych osób (dzieci, rodziny, przyjaciół) i dziedzin życia oraz utrudniają zmianę położenia na lepsze.

Destrukcyjne zachowania najczęściej dotyczą uzależnienia od substancji psychoaktywnych (alkohol, narkotyki, leki) lub jakichś czynności (hazard, seks, zakupy, Internet). Warto jednak pamiętać, że problem współuzależnienia identyfikują u siebie także bliscy osób stosujących przemoc czy też przewlekle chorych somatycznie lub psychicznie, zaś uzależnionym/chorym/zachowującym się destrukcyjnie bliskim może być życiowy partner, ale także dorosłe dziecko, rodzic, ktoś z rodzeństwa, przyjaciel, szef, współbrat/współsiostra we wspólnocie zakonnej.

Osobie współuzależnionej trudno sięgnąć po pomoc, gdyż koncentruje się ona głównie na patologii, jaką wprowadza jej bliski, zaś swoją rolę postrzega jako przejmowanie za niego odpowiedzialności i minimalizowanie zgubnych skutków jego zachowań. Niestety jednak – mimo swojej najlepszej woli – nieświadomie przyczynia się do utrzymania chorego systemu, ponosząc przy tym ogromne osobiste koszty.

Jeżeli:

  • zauważasz, że Twoje życie kręci się wokół uzależnionej (lub wprowadzającej inny rodzaj destrukcji) osoby,
  • Twoje emocje są związane są ze stanem w jakim aktualnie znajduje się osoba uzależniona (lub wprowadzająca inny rodzaj destrukcji)
  • nie potrafisz się na niczym skupić, bo Twoje myśli wciąż są skoncentrowane na osobie uzależnionej (lub wprowadzającej inny rodzaj destrukcji),
  • stopniowo coraz bardziej ograniczasz własne zainteresowania i kontakty z bliskimi,
  • zamykasz się w domu z powodu poczucia wstydu i winy,

warto rozważyć konsultację ze specjalistą.

Monika Osiecka